
Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: Mag
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 544
Seria: Diabelskie maszyny#3
Ocena: 10/10
Opis:
Mortmain, choć przyczajony wciąż knuje jak stworzyć swoją Piekielną Armię za pomocą, której zniszczy Nocnych Łowców. Potrzebuje jeszcze jednego elementu by zrealizować swoje chore plany. Potrzebuje Tessy Gray. Szefowa Londyńskiego Instytutu rozpaczliwie stara się znaleźć Mortmaina zanim zaatakuje. Ale kiedy Mistrz porywa Tessę chłopcy, którzy są w niej zakochani ruszą jej na ratunek. Choć Tessa jest zaręczona z Jem'em Will jest w niej zakochany jak zawsze.

Muszę przyznać, że było pełno zwrotów akcji, a rozpoczęte w pierwszych częściach wątki zostały zakończone. Ta książka wbija w fotel i sprawia, że nie można się od niej oderwać. Chłonęłam ją z ogromnym zapałem jednak z każdą kolejną kartką zdawałam sobie sprawę, że nieuchronnie zbliżam się do końca powieści. Nie chciałam się rozstawać z bohaterami, z którymi zżyłam się w poprzednich tomach. Powieść wywarła na mnie przeróżne emocje, które aż trudno wyrazić epitetami. Sama książka jak i bohaterowie na długo zapadną mi w sercu i myślę, że tak jak do "Darów Anioła" to i do "Diabelskich Maszyn" powrócę nie raz i na nowo przeżyję niesamowite historie.
Uwielbiam twórczość pani Clare i polecam ją każdemu.
Recenzja bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- wyzwanie biblioteczne
- czytam opasłe tomiska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz